Jest wiele ważnych i wielkich wydarzeń w życiu każdego człowieka. Jednym z takich bardzo ważnych wydarzeń jest I Komunia święta.

W dniu 21 maja br. grupa trzecioklasistów po raz pierwszy w pełni uczestniczyła w eucharystii, przyjmując Pana Jezusa pod postacią chleba do swoich serc. Ich białe szaty pokazują jakie powinno być serce człowieka, który chce mieć Boga w swoim sercu. Tak jak trzeba dbać i to bardzo o czystość białego ubrania, tak też trzeba włożyć wiele troski o czystość serca, sumienia. By serca były piękne, w piątek przed I Komunią świętą dzieci przystąpiły po raz pierwszy do sakramentu pokuty i pojednania, wyznając swoje grzechy i otrzymując przebaczenie Boga. Pierwsza Komunia święta dzieci to także wielkie zobowiązanie dla ich rodziców. Zobowiązanie do dbania o właściwy rozwój duchowy swoich dzieci.

Polecajmy dzieci pierwszokomunijne oraz ich rodziców szczególnej opiece Matki Najświętszej, która w tym roku jako Pani Fatimska przychodzi do nas by nas strzec przed złem.

Dnia 18 maja 2017 roku minęło 20 lat od chwili kiedy w przemyskiej katedrze 26 diakonów, z rąk ks. abp Józefa Michalika otrzymało święcenia kapłańskie. Wśród wyświęconych był również obecny nasz ks. Proboszcz Grzegorz Kowalczyk.

Dzieci Przedszkola Parafialnego im. św. Mikołaja przygotowały w tym dniu niespodziankę dla ks. Proboszcza w postaci pięknego występu – wierszy, piosenek i inscenizacji.

Trzy dni później, w niedzielę, w naszym parafialnym kościele odbyła się Msza święta, podczas której zaproszenie do nas księża jubilaci, celebrowali Mszę dziękczynną w dwudziestolecie święceń kapłańskich.

Tak dzieci przedszkolne jak młodzież i przedstawiciele Rady Parafialnej zaskoczyły księży słowami życzeń, śpiewem i kwiatami. Parafianie pamiętali o rocznicy święceń swojego ks. Prosboszcza ale też o wszystkich księżach, którzy przyjęli święcenia kaplańskie 20 lat temu.

Okolicznościowa homilię wygłosił ks. prał. Zbigniew Suchy. Nawiązał do perykopy o dwóch uczniach idących do Emaus. Szli w złym kierunku, który po ludzku wydawał się właściwy ale był on kierunkiem ucieczki przed Bogiem. Dopiero gdy „rozpoznali” Chrystusa, wrócili do Jerusalem, mimo iż groziło im tam niebezpieczeństwo. Ks. prał. Zbigniew mówił, że każdy kapłan musi odnjajdywać swoją drogę do Jerusalem czyli podjąć wyzwania powołania, którym obdarzył go sam Bóg.