W drugą niedzielę września na Mszy o godz. 11.00, odbyło się uroczyste „posłanie grup”. Na zakończenie Mszy św., przedstawiciele poszczególnych grup parafialnych, podchodzili do ks. proboszcza, który po wypowiedzeniu modlitwy posłania, wręczał każdemu zapaloną od paschału świecę. To symboliczne przekazanie światła, ma być początkiem kolejnego etapu formacji w poszczególnych grupach ale także znakiem jedności, która pochodzi od Chrystusa – Światłości Świata. Zapaloną świecę, którą przedstawiciele grup otrzymali w kościele, zapalać będą za każdym razem, gdy spotykać się będą w swoim gronie.     

 

2 września 2018 r. Tego dnia społeczności naszej parafii a w zasadzie całego Radymna, przeżywać dane było radość dożynkowego dziękczynienia. Naszą powinnością jest dziękować Bożej Opatrzności za tegoroczne zbiory i za trud rolnika. I tak uczyniliśmy. A do radości dziękczynienia za zbiory, tego roku dołączyli się strażacy nasi, którym 140 – lecie istnienia w naszym mieście świętować przyszło. Najpierw w sali Anmaru się zgromadzili, by razem z zaproszonymi gości, co mundury strażaków i policjantów wysoko postawionych noszą, posilić się obiadem. A potem w szyku paradnym, prowadzeni przez sztandary swoje, do kościoła na Mszę się udali. Tam już gospodynie z obu radymniańskich parafii, pięknie ubrane, z wieńcami dożynkowymi przed  swiątynią czekały. W szyku właściwym się ustawiono a więc na przedzie wieńce dożynkowe, potem starości, pan burmistrz, goście zaproszeni i sztandary strażackie. Gdy godzina druga po południu wybiła, księża proboszczowie obu parafii naszych i ministrantów asysta znakomita, powitać wieńce dożynkowe, poczty sztandarowe i gości, prze kościół przywitać wyszli. Do świątyni weszli w ciszy; gospodynie wieńce dożynkowe na miejsca bielą i czerwienią przystrojone postawiły a wtedy prezes straży naszej komendę wydał: sztandary wprowadzić. Paradnie to się odbyło. Wtedy chór CANTILENA pod wodzą pana Artura Brzyskiego, pieśń piękną zaczęli. Ksiądz dziekan Kazimierz Piwowar Mszę uroczystą rozpoczął, co wielkim dziękczynieniem Bogu za zbiory była. W homilii pięknej do polskości i polskiej ziemi nawiązał, wspominając o tym by troski o dziedzictwo ojców naszych nie zapominać. Gdy dziękczynienia świętego dopełniono, w orszaku radosny, co kapela z Ostrowa prowadziła, ruszono na plac parafialny. A tam bracia Moszumańscy, paradnie ubrani, z werwą wielką, festynu Wawrzyniada – swojskie smaki, rozpoczęcie ogłosili. Najpierw wieńce dożynkowe przywitano, kapela skocznie „Plon niesiemy, plon” zaśpiewała, by potem, z estymą w głosie, starości dożynkowi, gospodarzom chleb przekazali. Jak zwyczaj każe, pan burmistrz i proboszczowie, co gospodarzami byli, obiecali, że chleb ten sprawiedliwie dzielić będą. Gościom zaproszonym kilku, głosu na krótko udzielono, by na koniec części oficjalnej, strażakom miejsca ustąpić. Pan prezes straży, tym co zasłużyli, medale wręczył, wspomniał o historii strażaków naszych radymniańskich a potem już radosna zabawa się zaczęła. I śpiew był, i taniec, i granie pięknie kapeli, tej z Ostrowa i tej z Tuczęp. Nie brakowało jadła wszelakiego i napitku, o który nawet młodzież nasza się zatroszczyła,  lemoniadę pyszną szykując. Barszcze, grochówki, bigosy, smalce, ogórki i kiełbasy swojskie i grilowane; potem wielkie bochny chleba na liściu kapusty pieczone i te z ziołami różnymi; dalej słodyczą podniebienia raczące naleśniki, racuchy i pierogów sterta a na końcu słodkości maści wszelkiej; oto stragany od jadła się uginające, kunszt wielki naszych gospodyń pokazały. Żeby brzuchy za szybko nam nie rosły, gospodarze w szranki zmagań sportowych wszystkich zaprosili. Był bieg z cukierkami, gwoździ wbijanie z precyzją; cepy w ruch poszły a potem ze słomy powrósła robili. Hydronetkę strażacy użyczyli, to wodę lać można było. W pomieszczeniu zaciemnionym, strzelnicę rozstawiono ale taką nowoczesną i bezpieczną, bo z komputera. Policjanci też się w zabawę włączyli i alko oraz narko – gogle przywieźli a i dzieciakom radość sprawiali do radiowozu wpuszczając. W konkurencjach chętnie stawano, bo i nagradzane wszystkie były. Mieli więc ludzie uciechę.

Po godzinach kilku, festyn końca dobiegł. Przedstawiciel Parafialnej Rady, pan Jan, wszystkim pięknie podziękował, ks. proboszcz błogosławieństwa udzielił i do domów swoich wszyscy się rozeszli. Wielkie to było przedsięwzięcie, ale nie brakło i takich, którzy w zorganizowaniu festynu pomogli: Wojewódzki Dom Kultury w Rzeszowie, Urząd Miast Radymno, Bank Spółdzielczy w Radymnie, firma ROLMECH, strażacy z Radymna i wielu ludzi o dobrym sercu.

Bogu niech będą dzięki.